Alternatywne źródła energii cz 3
Wypowiedzi zawarte w temacie są moimi subiektywnymi odczuciami i nie mają na celu udowodnienia komukolwiek, że postępuje źle lub nie rozważnie. Zachęcam do dyskusji o ile ktoś będzie miał na to ochotę.
Często na forum muratora i innych ludzie piszą „proszę pomóżcie montować rekuperator?”, rozpaczliwe wołanie zajączka w potrzasku zwołuje tylko wilki, taka właśnie sfora instalatorów i innych zaczyna pomagać biedaczkowi w dokonaniu życiowego wyboru zasypując go informacjami, które w efekcie dla niego nie mają żadnego przełożenia. Żebyśmy takim zajączkiem się nie stali temat rekuperacja i mechaniczna wentylacja (nie nie mechaniczna pomarańcza). Przebadałem temat i jako jedyny przypadł mi do gustu mimo iż ta wyliczanka w muratorze opłacalności to o kant d…. rozbić. Jednego czego nie można odmówić temu rozwiązaniu to ŚWIEŻE POWIETRZE.
OPŁACA SIĘ KIEDY – lub jest wręcz niezbędne w domach parterowych w których to wentylacja grawitacyjna (nazwana tak choć z grawitacja nie ma wiele wspólnego) po prostu nie działa. O instalacji należy pomyśleć jeszcze przed projektowaniem, pozwoli to na zaoszczędzeniu paru groszy w trakcie budowy (nie potrzebne kanały wentylacyjne) i tańszy koszt rozprowadzenia. Teraz należy rozdzielić wentylacja mechaniczna nawiewno-wywiewna sama w sobie nie odzyskuje ciepła (wręcz przeciwnie) poprzez wentylowanie powstaje wymuszona cyrkulacja powietrza z zewnątrz do wewnątrz ogrzane powietrze ucieka ponownie do nieba. Daje nam ona komfort świeżego powietrza ale podnosi koszt ogrzania domu, w tym wypadku potrzebny jest rekuperator, który to ciepło stara się nam odzyskać przynosząc nam korzyści w postaci „oszczędności”. No właśnie czytając reklamy to główny motyw przewodni tych rekuperatorów, ale ile w tym prawdy? No chyba nie za wiele. Bo nawet jeżeli faktycznie taki Reku. Odzyskuje ciepło to i tak wszystko zależy od wszystkich rozwiązań zastosowanych w domu. Bo co z tego że mamy reku jak dom tradycyjnie budowany i nawet na pół mili nie przybliża się do typowego domu pasywnego.
NIE OPŁACA SIĘ KIEDY - cos co wielu z was wykonuje w domu poddasze na bazie gipsu, kartonu, waty. Wydaje się że to rozwiązanie jest lekkie „solidne” i wełna chroni przed utratą ciepła. Niestety nic z tego. Punkt rosy to miejsce w którym styka się ciepłe powietrze z zimnym i następnie to ciepłe skrapla się. Wspominam o tym ponieważ taki punkt rosy nawet poprzez zastosowanie foli par ochronnej występuje i to na dodatek w wełnie. Taka wełna moknie przez zimę i jest wtedy tyle warta co jakby gołą blachę położył zamiast tego pseudo stropu. Straty ciepła są ogromne i to właśnie wtedy kiedy powinny być najmniejsze. Tu się cieszymy że nam Reku. odzyskuje ciepełko a i tak większość ucieka nam przez strop. Nie opłaca się kiedy mamy zwykłe okna, standardowe docieplenie i nie staramy się zlikwidować mostków termicznych itd.
Koszt pełnej instalacji Reku myślę że zrobi za 13 tyś dla domu o powierzchni 150 mkw. Jeżeli ktoś liczy, że dzięki temu będzie oszczędzał i mniej spali np. węgla czy gazu to jest w błedzie patrząc tylko na to nigdy nie odzyska swoich zainwestowanych pieniędzy. Koszty miesięczne czy roczne utrzymania takiego reku są a jak choć nie takie wielkie, prądu nie zje za wiele jedynie filtry. Natomiast jeżeli ktoś patrzy pod kątem inwestycji w świeże powietrze, lepszy mikroklimat, przyjemniejszy sen to jak najbardziej warto zainteresować się tematem. Reszcie pozostaje otwieranie okien i robienie przeciągu.
Komentarze